Item 1 of 0
    Agrosimex logo

    Uprawy

    Duże zagrożenie w sadach – Zaraza ogniowa – Komunikat sadowniczy Agrosimex

    Witam państwa bardzo serdecznie. Robert Binkiewicz. Agrosimex. Zapraszam na nowy komunikat sadowniczy.
    Mamy połowę lipca, bardzo wysokie temperatury, bardzo wysoka wilgotność i dużo opadów, więc można powiedzieć, że pogoda tropikalna. Z jednej strony to dobrze, bo sprzyja do wegetacji, do wzrostu roślin i owoców, ale również do regeneracji uszkodzeń mrozowych po zimie, ale z drugiej strony mam coraz więcej problemów w naszych sadach i na plantacjach. Po pierwsze to lokalnie nadmiar wody, ponieważ w ciągu ostatniego tygodnia, w ciągu kilku dni w wielu lokalizacjach spadło 100 litrów na metr kwadratowy. Więc to również może powodować lokalnie problemy. Kolejna sprawa to taki układ pogody czy taka zależność temperatury do opadów i do wilgotności to bardzo sprzyjające warunki rozwoju wybranych patogenów. I od tego chcę zacząć, ponieważ właśnie w tym sezonie niesamowicie duże problemy mamy z zarazą ogniową, ponieważ właśnie te warunki pogodowe bardzo sprzyjają do rozwoju tej bakterii.
    Znajdujemy się w młodym sadzie w tym roku sadowym, tej wiosny. Jest to kwatera Idareda, czerwony klon Idareda. I tutaj mamy niestety, ale duże porażenie zarazą ogniową. To nie jest jedyny wybrany jakiś odosobniony przypadek, bo zarówno w centralnej Polsce, jak i w innych regionach sadowniczych w Polsce tych młodych sadów porażonych przez zarazę ogniową jest wiele. Nie tylko Idared, chociaż Idared jest najbardziej wrażliwą odmianą, ale również jest to Red Jonaprince, Gala i inne odmiany. Dlaczego w jednych sadach doszło do infekcji i są mocno porażone, w innych mniej. Otóż to jest bardzo ściśle związane z terminem sadzenia i terminem kwitnienia tychże drzewek. Oczywiście również z ochroną jaka była wykonana lub jaka nie była wykonana w przypadku właśnie zarazy ogniowej. Im później sadzone drzewka, im późniejsze kwitnienie ,tym większe porażenie. Wiosną kiedy było chłodno w okresie kwitnienia mieliśmy wysoką presję, wysokie zagrożenie ze strony innej bakterii, bakterii pseudomonas, która powoduje raka bakteryjnego. Natomiast od połowy czerwca wszystkie modele chorobowe zarazy ogniowej wskazują na bardzo wysoką infekcję, bardzo sprzyjające warunki do infekcji przez erwinię czyli bakterię powodującą zarazę ogniową. I wszędzie tam, gdzie w tym czasie od połowy czerwca te młode sady kwitły, to dochodziło do bardzo silnych infekcji. Ale nie tylko, proszę pamiętać, że nie tylko przez otwarte kwiaty ta bakteria infekuje, ale również przy tak sprzyjających warunkach jakie mamy obecnie czyli bardzo wysoka wilgotność, bardzo wysokie temperatury, również i dochodzi do infekcji poprzez młode przyrosty, ale również przez jakiekolwiek rany na roślinach. Tak że o tym pamiętajmy, to zagrożenie wciąż jest, nadal model chorobowy zarazy pokazuje bardzo wysokie zagrożenie. Więc zachęcam, namawiam i apeluję do tego, aby kontynuować ochronę przed zarazą ogniową w młodych sadach tegorocznych. Akurat tu jesteśmy w sadzie jabłoniowym, ale to dotyczy również sadów gruszowych. Nie zapominajmy o tym, że grusze są bardzo podatne na tę bakterię. Kontynuujmy ochronę, ale jeśli mamy takie porażenie jak tutaj, to oczywiście niezbędne jest jak najszybsze usunięcie tych części zainfekowanych, porażonych. To, że rozpoczęła się właśnie ta infekcja od kwiatów świadczą o tym te przyrosty, na których mamy zamierające kwiatki, ale również widzimy, że są też i porażone przyrosty, na których kwiatków nie było. Jak najszybciej należy w takiej sytuacji usunąć porażone, zainfekowane części roślin. Oczywiście usunąć je również z sadu i spalić i wykonać ochronę.
    Jaką ochronę proszę państwa? Mamy kilka produktów, które działają typowo zapobiegawczo i systemicznie, są bardzo skuteczne. No w takiej sytuacji kiedy już jest tak duże porażenie wiadomo, że przy dałby się produkt o działaniu leczniczym, interwencyjnym, ale takiego nie mamy. Musimy kontynuować i szczelnie prowadzić ochronę jeszcze przez najbliższe dni, a może tygodnie przed właśnie tą zaraz. Po pierwsze jest to Luna Care. Po drugie proszę państwa nawóz o takich właściwościach bakteriobójczych, jest to produkt nawozowy czyli Viflo miedź bor z miedzią łagodną dla rośliny, a jednocześnie działającą systemicznie i bardzo skuteczne w przypadku właśnie chorób bakteryjnych. Więc na przemian wykonujemy zabiegi co kilka dni, maksymalny odstęp to jest 5 dni między tymi zabiegami. Luna Care, Viflo miedź bor, ale to również proszę państwa fosforyny, związki fosforynowe. Mamy do dyspozycji preparat fungicyd Soriale zawierający właśnie fosforyny, co zarejestrowany do ochrony przed parchem jabłoni i grusz, ale przy okazji również będzie nam zabezpieczał bardzo skutecznie przed zarazą ogniową. I taki program powinniśmy zastosować w ciągu najbliższych na pewno dwóch, trzech tygodni, żebyśmy po prostu nie dopuścili do masowego rozwoju tej choroby w naszych sadach. Mam nadzieję, że to się uda, mam nadzieję, że troszeczkę pogoda się zmieni, ustąpią te opady, wilgotność będzie nieco niższa i również te rany będą się łatwiej, szybciej goiły, a zabiegi te zapobiegawcze będą przynosiły dobre rezultaty.
    Kolejne tematy proszę państwa to ciepło i dużo wilgoci to również warunki bardzo sprzyjające do rozwoju chorób grzybowych czyli wciąż parch, mączniak. Przypominam, bo żebyśmy nie byli zaskoczeni tak jak w ubiegłym sezonie, że w sierpniu nagle gdzieś tam pojawił się tak zwany wtórniak, więc zabezpieczajmy wciąż regularnie te nasze sady. Do dyspozycji mamy tylko właściwie kaptany i mankozeby, więc nic tutaj się nie zmieniło, ale wciąż ta ochrona zapobiegawcza powinna być. Przy tej ilości opadów, przy tej wilgotności no niestety, ale ta ochrona wciąż powinna być kontynuowana. I nie przekraczajmy tych 10 dni między zabiegami, a nawet w niektórych sadach gdzie był parch czy były plamy parcha, nawet częściej. Jeśli jestem już przy młodych sadach, to przypomnę również o mączniaku. Proszę państwa w sadach owocujących tego mączniaka, w większości sadów, udało się dobrze opanować i skuteczność tych zabiegów była bardzo dobra, ale często zapominamy właśnie o młodych sadach. I tu szczególnie Prince jest bardzo wrażliwy. No już nie będę mówił o Idaredzie, ale Gala również, Golden również. Te młode sady powinny być nadal chronione przed mączniakiem. Tym bardziej, że mamy młode przyrosty, które są bardzo wrażliwe na porażenie. Więc tutaj polecam jeszcze na pewno dwa, trzy zabiegi typowymi preparatami mączniakobójczymi, takimi jak Cyflux, Penkona czy Nimrod, Domark oczywiście, tak żeby zabezpieczać dalej te młode nasze drzewka przed silnym porażeniem przez mączniaka.
    Krótko o szkodnikach proszę państwo, krótko dlatego, że każdy z nas powinien ilustrować regularnie nasze sady. Nie raz w tygodniu, ale praktycznie codziennie albo co dwa dni, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna. Wiem, że mszyce bardzo dokuczają w większości sadów. O ile mszyca jabłoniowo babkowa została dobrze, skutecznie zwalczona po kwitnieniu, o tyle mszyca jabłoniowa wciąż nalatuje na te młode przyrosty, młode liście i mamy z nią problem. Problem wynikający również z braku preparatów dostępnych czy substancji, ponieważ te dostępne właściwie już w każdym sadzie są wykorzystane. Czyli flonikamid w preparacie Afinto czy Teppeki i acetamipryd w taki preparatach jak Kobe, Mospilan czy Carnadine. Jeśli ktoś nie wykorzystał trzech zabiegów jednym z tych preparatów, to można oczywiście jeszcze sięgnąć po te produkty. Mamy również do dyspozycji Pirimor, który też w takich sytuacjach kryzysowych będzie dawał dobre efekty i będzie mieli taki efekt czyszczący i pozbędziemy się tych mszyc.
    Kolejna sprawa to motyle. Owocówka i zwójki. Jesteśmy w takim momencie gdzie pierwsze pokolenie właściwie się zakończyło czy kończy, ale za chwilę będzie to drugie pokolenie. I zasada generalnie powinna być taka, żebyśmy nie przekraczali dwóch tygodni pomiędzy zabiegami, gdyż nakładają się na siebie poszczególne gatunki i zwójek, i owocówka w zależności od lokalizacji oczywiście są duże różnice, ale te loty praktycznie cały czas są obecne w naszych sadach. Więc tutaj komunikacja komunikacją i nasze zalecenia, ale jeśli macie państwo monitoring sami to widzicie, że tutaj aktywność tych motyli jest wciąż cały czas zauważalna. Preparaty, przypomnę, w rotacji Imidan, Afirm, Coragen, Delegate.
    Na koniec przypomnę jeszcze o przędziorkach i pordzewiaczach. Również tutaj lustracja indywidualna w każdym sadzie proszę państwa. Nie wszędzie, ale lokalnie problemy są, więc tutaj po każdej lustracji musicie państwo podjąć decyzję o zabiegu czy to będzie Koromite czy to będzie Ortus czy Pyranica w takich sytuacjach kryzysowych, ale tutaj nie możemy również przegapić tego i dopuścić do rozwoju dużej populacji tych szkodników.
    Na koniec parę słów o nawożeniu doglebowym, ale również i dolistnym. Wiadomo, upały, więc mamy ograniczone możliwości w tym zakresie nawożenia dolistnego. Nawożenie doglebowe, no okoliczności są bardzo sprzyjające, bo dużo wilgoci, częste opady, więc tam gdzie jest to uzasadnione w kwaterach odmian, które obficie zaowocowały, a szczególnie drobnoowocowych Gala, Golden, Champion, jak najbardziej wskazany już jest to uzupełniające nawożenie azotem, potasem, ale również i wapniem. Więc tu będzie albo saletra wapniowa, albo saletra potasowo wapniowa taka jak Qrop Mix albo Unika Calcium, ale to mówimy o tych odmianach drobnoowocowych. W przypadku nawożenia dolistnego priorytetem w tej chwili powinien być cały czas, oczywiście uzupełniany potasem tam gdzie jest to uzasadnione w odmianach drobnoowocowych, natomiast na wszystkich kwaterach, na wszystkich odmianach proszę państwa stosujmy program wapniowy, kontynuujmy i oczywiście przy tych upałach również zwróćmy uwagę na nawozy, które będą efektywne, z których ten będzie wykorzystany, pobrany, przyswojony przez owoce. Oczywiście zabiegi wykonujemy wieczorem, nocą. Nadal my rekomendujemy Metalosate Calcium albo Calciminal albo Rosatop Calcium.
    To tyle w dzisiejszym komunikacie. Dziękuję bardzo za uwagę i zapraszam na następne materiały.
    Tabela
    1 2 3
         
         

     

    logo Agrosimex