W najnowszym odcinku cyklu „Okiem doradcy” Iwona Janda-Malina podpowiada, jak zrobić to skutecznie i z korzyścią dla gleby oraz przyszłych plonów.
W materiale znajdziesz odpowiedzi na kluczowe pytania:
0:25 – Dlaczego warto dobrze zagospodarować resztki pożniwne po kukurydzy?
2:00 – Jak ważne jest ich odpowiednie rozdrobnienie?
2:20 – Jak skutecznie uzupełnić wapń w glebie?
5:20 – Nawożenie wapniem czy fosforem – co wybrać?
8:06 – Czym kierować się przy wyborze wapna nawozowego?
9:36 – Dlaczego warto zastosować kwasy humusowe?
Jak najlepiej zagospodarować resztki po kukurydzy?
Dzień dobry państwu. Tu na razie jest ściernisko, ale no właśnie co dalej? O tym porozmawiamy sobie w dzisiejszym odcinku, do którego już teraz serdecznie zapraszam. Iwona Janda Malina, Agrosimex. Ceny kukurydzy w skupach nie rozpieszczają. Również pogoda podczas zbiorów dała nam się wszystkim we znaki. To powoduje, że nastroje wokół tematu kukurydzy no nie są zbyt optymistyczne w tym roku. Jest jeszcze ostatnie wyzwanie na tej płaszczyźnie, czyli zagospodarowanie resztek pożniwnych. Jeśli zrobimy to dobrze, to ten bilans ekonomiczny na polach kukurydzianych możemy trochę podnieść. Jeśli pójdziemy tutaj na skróty, to niestety konsekwencje będą się ciągnęły na tym stanowisku przez kolejne trzy, cztery, a nawet 5 lat, bo tyle czasu potrzebują resztki kukurydziane na to, by się rozłożyć. Bez względu na to, czy zdecydują się państwo na wysiew pszenicy ozimej, czy pola zostaną przeznaczone pod uprawy jarą, wszędzie ilość resztek pożniwnych po kukurydzy jest duża, ale ile tego jest na tym polu na sucho zebraliśmy 11,2 ton ziarna z hektara. Była to odmiana średnio wysoka, także szacuję, że mamy tutaj około 15 ton resztek pożniwnych, plus ta biomasa korzeni. Ile składników odżywczych będzie w tej słomie? Przede wszystkim będzie tu bardzo dużo potasu i azotu, bo potasu z pewnością ponad 200 kg na hektar, azotu około 150 kg na hektar. Fosforu będzie mniej, ponieważ ten składnik głównie wyjeżdża z ziarnem kukurydzy z pola. Szacuję, że tutaj będzie około 50 kg fosforu. Dodatkowo 70 kg wapnia, 30 kg magnezu, mikroelementy i siarka. Także jest o co walczyć. Oczywiście składniki te nie będą dostępne od razu w pierwszym roku po po tej kukurydzy, aczkolwiek będą one się stopniowo przekształcać w formy, z których uprawy następcze będą mogły skorzystać. Tyle w teorii. Przejdźmy do praktyki. Bardzo ważne jest to, by słomę jak najbardziej rozdrobnić, by unikać takich dużych, długich kawałków tej słomy. Ona się będzie wtedy bardzo wolno rozkładać. Będzie też przyciągała dziki na to pole w kolejnych latach. Będzie też niestety miejscem zimowania omacnicy prosowianki. Jeśli na naszym polu tej omacnicy będzie coraz więcej, to w parze z nią przyjdzie również Fusarium sp. To znacznie obniży nam jakość, nie tylko wielkość tego plonu, ale też przede wszystkim jego jakość.
Wapnowanie i uzupełnianie wapnia w glebie
Także rozdrabniamy te resztki, mieszamy je w górnej warstwie gleby. Nie tworzymy takiej słomianej maty poprzez odwracanie gleby z resztkami pożniwnymi i przykrywanie tych resztek, bo taka słomiana mata, która się w wypadku po prostu odwracania gleby tworzy, ona zatrzymuje nam podsiąkanie wody. Uprawy następcze mają bardzo ograniczony dostęp do wody na takich stanowiskach, a z drugiej strony też blokuje nam rozwój korzeni. Gdyby tutaj na tym polu wiosną wysiać kukurydzę znowu i i stworzymy taką sumianą matę w wierzchniej warstwie gleby, to ta kukurydza będzie miała bardzo ograniczony rozwój korzeni. Też w tej glebie będzie więcej grzybów, które będą powodowały choroby. Także są to same straty. Rozdrabniamy resztki, mieszamy je. No i mamy teraz idealny moment na to, by uzupełnić w glebie wapń. Oczywiście również możemy uzupełniać magnez i inne składniki, ale na tym wapniu chciałabym się tutaj zatrzymać, ponieważ po zbiorach zazwyczaj to jest ten moment, kiedy stosujemy m wapno nawozowe, choć to nie jest są jedyne nawozy, które odkwaszają glebę, ale chciałabym to teraz trochę usystematyzować. Z jednej strony wapń jest takim budulcem roślin.
Jeśli rośliny nie mają dostępu do wapnia odżywczego, to po prostu nie rosną. Dlatego jest ten pierwiastek bardzo istotny w nawożeniu roślin, a często pomijany. Dla przykładu rzepak ozimy na tonę plonu potrzebuje bardzo podobną ilość wapnia co azotu. Także jest to naprawdę ważny składnik, odżywczy makroelement. Z drugiej strony wapń jest takim strategicznym pierwiastkiem w glebie, ponieważ wapń łączy agregaty glebowe, tworząc strukturę gruzełkowatą. Jeśli chcemy mieć gleby napowietrzone, gleby, które zatrzymują dużą ilość wody, są w stanie zakumulować dużą ilość składników odżywczych, takie niezbite, przewiewne, dobrze plonujące, no to musimy dbać o to, by w tej glebie była wysoka zasobność wapnia. Teraz na tym polu, jak już te resztki zostaną rozdrobnione, zostanie na tym polu wysypane wapno. Właśnie zaczął padać deszcz, a tutaj taki ważny temat jak wapnowanie, można by powiedzieć, że podstawowy. Powiem o nim pokrótce. Jeśli mają państwo potrzebę i ochotę, by posłuchać więcej na ten temat, to proszę dać nam informacje w komentarzu. Postaramy się zaspokoić państwa ciekawość. Jak wyliczyć dawkę wapna nawozowego? Idealnie byłoby oddać próbkę gleby do stacji chemiczno-rolniczej bądź do Instytutu Agronomicznego Fertico. Tam ten poziom odczynu gleby, odczyn gleby oraz zasobność gleby przy okazji w składniki odżywcze zostanie oznaczona i i zostaną wykonane zalecenia, z którymi będą państwo wiedzieli, jaką dawkę wapna zastosować. Jeśli takiej możliwości nie ma i nie orientują się państwo jak ten odczyn się zmienił na przestrzeni ostatniego sezonu bądź dwóch, można posiłkować się takim polowym prostym urządzeniem które w dosyć dokładny sposób bada glebę. Wystarczy wbić go do gleby. Gleba powinna być przynajmniej umiarkowanie uwilgotniona. Mamy wynik od razu. Ważne jest by pamiętać o tym, żeby ten wynik obniżyć o jeden stopień. Dlatego, że nie mierzymy tutaj tak jak w laboratorium w KCl-u tylko w polu. I taka po prostu jest zasada. Na tym polu mamy odczyn obojętny. Wapno będziemy stosować w celu dostarczenia tego składnika odżywczego do gleby, jakim jest wapń, a także w celu po prostu utrzymania e tego odczynu na tym stanowisku. Na tym polu zastosujemy 500 kg Wapniaka Kornickiego. Jest to wysoce reaktywne wapno, które jest też wygodne w aplikacji, ponieważ już ono jest w postaci granul. Tutaj będziemy przygotowywali pole pod buraki, e, i będzie, będą wysiewane nawozy fosforowo-potasowe jeszcze jesienią. Ważne jest to, by ten fosfor w nawozach bardzo upraszczając nie stykał się z tym wapnem, ponieważ jeśli wapno nawozowe będzie miało kontakt z nawozem fosforowym, to ten fosfor będzie miał bardzo ograniczone działanie. Tego chcemy uniknąć. Możemy tego uniknąć stosując długi odstęp czasowy między aplikacją wapna nawozowego i aplikacją nawozów fosforowych. Ale jeśli chcemy już tak tutaj naprawdę uczciwie do tego podejść, ten odstęp powinien być bardzo długi, przynajmniej trzy, czteromiesięczny. Im dłuższy, tym lepszy. Jest to na ten moment niemożliwe. Z drugiej strony ważny jest odstęp na głębokości gleby, czyli jeśli muszą państwo teraz zastosować nawożenie fosforowe oraz wapnowanie, to warto sobie rozgraniczyć to w profilu glebowym, czyli na przykład na te resztki pożniwne wysypać nawóz fosforowy bądź fosforowo potasowy, wymieszać to z glebą, ten nawóz znajdzie się głębiej, a wapno nawozowe potem zaaplikować na górę i ono będzie w tej wierzchniej warstwie gleby. I to już jest rozwiązanie na tym polu. Jako że nie musimy stosować wysokich dawek, tak? Stosujemy tylko 500 kg Wapniaka Kornickiego, to 500 kg tych granul na hektarze plus 300 kg nawozu PK, no te granule nie będą się za sobą stykać. Tutaj nie mamy obaw o to, że ten fosfor nam się mocno uwstecznia. Także przy tego typu dawkach nie musimy się tym aż tak bardzo przejmować. Jeśli byśmy tutaj chcieli zastosować wyższe dawki, czy to wapna sypkiego, to tutaj już bezwzględnie ten odstęp na głębokości gleby warto zachować. Czy to wapna granulowanego, no to no to właśnie jeśli nie odstęp czasowy, to przede wszystkim ten odstęp w profilu glebowym i problemów nie ma. Tak samo jest z nawozami organicznymi. Nawozy organiczne nie powinny się stykać z wapnem nawozowym. I tutaj również po prostu mieszamy to na różnych głębokościach gleby.
Budowanie próchnicy i stosowanie kwasów humusowych
Dobrze, co dalej? Mamy już te resztki rozdrobnione, wymieszane. Wykorzystaliśmy czas na to, by uzupełnić wapń odżywczy oraz uregulować odczyn gleby poprzez stosowanie dawki wapna nawozowego. Jeśli chcemy ten odczyn podnosić, to ta dawka powinna być wyższa, lecz maksymalnie 4 tony na hektar. Jeśli chcemy go tylko utrzymać, to tutaj wystarczy 250 do 500 kg Cao, co w przeliczeniu na wapno węglanowe, no bo takie, takie jest najczęściej stosowane. Jest również bardzo skuteczne i bezpieczne dla każdej gleby. No to tutaj w przeliczeniu na nawóz mamy to między 500 a 1000 kg tego nawozu na hektar. Ważne jest, by kupując wapno nawozowe, te sypkie, sprawdzać jego koncentrację, tak było, by było tam jak najwięcej cao blisko tych 48, 45, nawet 50%. Z drugiej strony dobrze, by to były pokłady młode o wysokiej reaktywności i żeby to wapno było dobrze zmielone. Te trzy aspekty decydują nam o tym, jak wapno jest skuteczne. Można również wybrać wapno magnezowe, aczkolwiek wapno magnezowe wolniej odkwasza, jest raczej źródłem tego wapnia odżywczego i przy okazji jest to tanie źródło magnezu, aczkolwiek to tempo odkwaszania gleby jest słabsze. Nadaje się na pewno to rozwiązanie w momencie, gdy chcemy utrzymywać odczyn gleby. Ale nie jest tak prosto.
Warto jeszcze wykonać trzeci krok. Po tym rozdrobnieniu resztek i wymieszaniu, uzupełnieniu wapnia bądź odkwaszaniu gleby, bądź utrzymywania odczynu gleby jest jeszcze trzeci krok. Inicjowanie czy rozpoczynanie procesów próżnicotwórczych. Ten ogrom biomasy jaki jest teraz w polu po kukurydzy jest to świetna materia do tego, by budować na niej tą żyzność gleby, by zwiększać ten poziom próchniczny. Oczywiście jest to proces bardzo długotrwały, my nie zrobimy tego w kilka lat czy kilkanaście. Aczkolwiek jest powinien być to proces ciągły w glebie. Każda materia organiczna może nam tą zasobność gleby budować. I tak dla przykładu, jeśli mamy próchnicę, kilogram próchnicy, która jest wytworzona na glebie o odczynie obojętnym, to ta próchnica potrafi skumulować 15 razy więcej wody niż sama waży. Jeśli mamy odczyn gleby kwaśny, to tylko dwa razy więcej jest w stanie taka próchnica wody akumulować. Dlatego na jednych polach susza wyrządza większe szkody, a na drugich mniejsze. Dążymy do tego, by ten odczyn gleby był uregulowany. Dążmy do tego, by ta materia organiczna w tej glebie, żeby było jej jak najwięcej, by ona pracowała. By tak się działo, warto zastosować kwasy humusowe. Jeśli mają państwo gnojowice bądź inne nawozy naturalne, to tam tych kwasów humusowych jest ogrom i to jest idealny sposób na to, by te procesy próchnicotwórcze rozpocząć. Jeszcze teraz do końca listopada w większości Polski gnojowice można bez problemu wylewać i temat mamy załatwiony. Jeśli państwo tych nawozów organicznych nie mają, no to warto zastosować kwasy humusowe. Kwasy humusowe najlepiej wybierać z leonardytów. To są te kwasy humusowe, które mają największą moc, najszybciej działają, są najbardziej skuteczne. Jest ich niewiele na rynku. Mamy dwa produkty oparte na kwasach humusowych pochodzących z leonardytów. Jest to Rosahumus i tutaj na resztki pożniwne się stosuje tego 3 kg na hektar bądź Acti Humus Pro. Jest to Rosahumus w płynie, tak bym to nazwała. Dawka jest między 20 a 40 i warto to wypryskać na resztki pożniwne. Nie kłóci się to ani terminem aplikacji z wapnem nawozowym, ani z nawozami fosforowo-potasowymi. Wręcz przeciwnie, kwasy humusowe zawsze zwiększają dostępność i wykorzystanie składnika z nawozów. Z drugiej strony, jeśli już tak się stało, że państwo te resztki pożniwne wcześniej zagospodarowaliście na polach, ponieważ wcześniej zbieraliście kukurydzę niż tutaj teraz na tym polu, to oczywiście kwasy humusowe można również wypryskać na glebę. Im szybciej, tym lepiej. Jeśli teraz już państwo nie zdążą, można również zrobić to wiosną, no bo te resztki pożniwne mamy w tej glebie, tak? Także tutaj tak czy siak one spełnią swoje zadanie czy one będą zaaplikowane bezpośrednio na resztki, czy już na glebę, w której te resztki są wymieszane.
Wskazówki na kolejne sezony
Dobrze, przeszliśmy przez te tematy. Dzisiaj chciałam z państwem tak troszkę szerzej omówić kwestie, moim zdaniem podstawowe, podstawowe kwestie do tego, by na tym polu plony w przyszłym roku i w kolejnych latach również były dobre. Uważam, że mamy szereg sukcesów na płaszczyźnie uprawy kukurydzy w Polsce, ponieważ mamy krótsze fa niż nasi sąsiedzi z południa i z zachodu. Mamy dużą presję omacnicy, co za tym idzie, idealne warunki do rozwoju fuzarium, co nam ogranicza to planowanie, a z roku na rok jesteśmy coraz lepsi w uprawianiu kukurydzy. Także nie zrażajmy się tym trudniejszym sezonem. Życzę państwu, by to był etap przejściowy, by te ceny wzrosły i dziękuję bardzo za uwagę i zapraszam do śledzenia treści na naszym kanale.