Transkrypcja
Dzień dobry. Krzysztof Zachaj, firma Agrosimex. Witam na dzisiejszym webinarze poświęconym uprawie grusz. Tematem mojego wystąpienia jest sekret dużych owoców, skuteczne metody nawożenia i biostymulacji grusz.
Pewnie część osób może być zawiedzionych tym, co powiem, bo nie ma takiego jednego prostego sposobu wykonać jeden czy dwa zabiegi, żeby te gruszki były ładne, piękne, duże i żebyśmy mieli plony te 50 czy nawet więcej ton z hektara. Niestety uprawa grusz jest bardzo trudna, wymaga cierpliwości i niestety wymaga czasu, od momentu posadzenia do wejścia w pełne plonowanie też tego czasu mija dużo więcej niż przy uprawie jabłoni czy truskawek, które sadzimy na wiosnę i w tym samym roku mamy zbiory. A druga rzecz to też wiąże się z całą konsekwencją w działaniu, czyli odpowiednie nawożenie, plus ochrona, o czym kolega Robert będzie mówił. Tak że tutaj tych tematów jest bardzo dużo.
I to, co bardzo istotne, to co w nawożeniu grusz jest istotne, przed każdym założeniem sadu, czy to będzie gruszowy, czy jabłoniowy, zawsze zachęcamy do wykonania analiz gleby na zawartość składników pokarmowych, zawartość próchnicy w glebie. Ale tak samo te analizy też trzeba wykonywać sukcesywnie w okresie wzrostu funkcjonowania danej plantacji. Dobre przygotowanie stanowiska przed założeniem sadu, czyli odpowiednie uregulowanie odczynu gleby, bo to jest kluczowe. Jeżeli zrobimy analizę gleby, mamy większe możliwości wymieszać te nawozy z glebą, tak jak mówimy o wapnowaniu, czy nawozy poprawiające żyzność gleby, czy obornik, jeżeli jest możliwość, czy podłoża popieczarkowe, czy komposty, wtedy też wymieszamy te nawozy z glebą, możemy tutaj lepiej to pole przygotować.
I to, co bardzo istotne, wysokie plony grusz, nie da się tych grusz oszukać. Grusze mają ze wszystkich upraw sadowniczych, można powiedzieć, największe wymagania co do nawożenia, mają duże potrzeby co do potasu, przede wszystkim azotu, ale tak samo wapnia. I w związku z tym, z racji tego, że okres wegetacji do zbiorów, od kwitnienia do zbiorów jest, podobnie jak przy jabłoniach tych późnych, bardzo długi, też i te potrzeby, musimy te składniki pokarmowe dostarczać w całym okresie wegetacji i zapewnić tak samo dobry wzrost owoców, wtedy kiedy wydawałoby się, że już te składniki nie są nam potrzebne. To, co bardzo istotne, tak samo jak przy jabłoniach, zdrowe liście, sprawna fotosynteza, chlorofilu synteza, to są te czynniki, które będą nam zapewniały dobre odżywienie owoców i dobre przechowywanie tych owoców i dzięki temu te owoce będą duże i będą dobrze się przechowywały. No i sprawa mikroelementów i nie tylko, ale bor, żelazo, to są składniki, które mają tu ogromne znaczenie dla dobrego kwitnienia, zawiązania owoców, ale tak samo dla jakości tych owoców, żeby ten owoc był ładny, zielony, żeby nie było komórek kamiennych. No i wapń jest niezmiernie istotny tutaj głównie do budowy organów wegetatywnych, korzeni, pnia, pędów, ale tak samo do budowy owoców, przy czym do owoców rzeczywiście tego wapnia idzie najmniej.
Jeszcze bardzo ważnym czynnikiem, który tutaj ma wpływ na nawożenie, jest pogoda. Dzisiaj tutaj zrobiliśmy takie zestawienie sumy opadów, która wystąpiła w tym okresie zimowym czy tam jesienno-zimowym. Od 1 listopada do 28, w zasadzie do soboty 27 stycznia suma opadów, można powiedzieć, że w większości stacji naszych pomiarowych była prawie dwa razy większa niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Na przykład w Broniszewie mamy 51 milimetrów, było za te trzy miesiące 2022-2023 rok, w tym roku 2023-2024 - 91 milimetrów. Ale w Sąpolnie na przykład, na kujawsko-pomorskie mamy opady w tamtym roku 52 milimetrów, w tym roku 108 milimetrów. Las Dębowy na Lubelszczyźnie, w tamtym roku 115 milimetrów, w tym roku 160 milimetrów. Dlaczego o tym mówię? Z jednej strony należy się cieszyć, że tych opadów jest dużo więcej niż było w roku poprzednim i dużo jeszcze więcej niż było dwa lata temu. Druga rzecz, w tym roku mieliśmy trochę jednak takie dłuższe okresy, kiedy mieliśmy glebę zamarzniętą, było więcej śniegu, który też tutaj tę dodatkową wilgoć do gleby wprowadzał. I to jest bardzo dobra wiadomość, ale też dlatego, żeby na wiosnę nam tej wody nie zabrakło, bo woda staje się w większości naszych upraw takim kluczowym czynnikiem wzrostu i plonowania. Ale też przy tej większej ilości opadów, porównując z poprzednimi latami, należy pamiętać o tym, że w tym okresie spoczynku zimowego, kiedy mamy większe ilości opadów, może tu nie ma takiego nadmiernego wymycia, jak by było tych opadów 200-300 milimetrów w okresach burzowych, ale też, kiedy rośliny są w stanie spoczynku, nie pobierają składników pokarmowych, te składniki łatwo przemieszczające się w glebie, czyli azot, magnez, wapń i siarka, one rzeczywiście, jeżeli tych opadów jest więcej, następuje wysycenie kompleksu sorpcyjnego i te składniki są wypłukiwane w głębsze warstwy gleby, często poza zasięg systemu korzeniowego. I patrząc na te informacje, też trzeba brać pod uwagę, że musimy tak jakby troszkę więcej tych składników pokarmowych uzupełnić właśnie z tego powodu, że jednak w tym okresie zimowym, przy tej większej ilości opadów suma, to wypłukanie, przemieszczenie w głąb gleby było trochę większe.
I to, co jest kluczem do sukcesu uprawy grusz, ale nie tylko, bo to w zasadzie każdej uprawy sadowniczej, jest poznanie potrzeb pokarmowych. I tutaj, jak państwo widzicie, mamy to przy średnim pobraniu na tonę owoców, to wielkość plonu będzie miała decydujące znaczenie. Ale przykładowo, jeżeli azotu rośliny pobierają do dwóch kilogramów na każdą tonę, to przy plonie 50 ton mamy te 100 kilogramów. Jeżeli plony będą wyższe, też należy brać poprawkę jeszcze, że z nawozów mineralnych wykorzystanie tych składników pokarmowych nigdy nie jest stuprocentowe. Tak że też trzeba brać poprawkę na pewne straty, tak jak przy azocie, straty gazowe, wypłukanie, przy potasie czy fosforze, że część tych składników pokarmowych przechodzi w formę niedostępną dla roślin. Tak że też musimy brać poprawkę, że te 20% przynajmniej powinniśmy dawać wyższe dawki niż są te potrzeby pokarmowe. Ale tutaj informacja, jeżeli uzyskamy analizę, robimy analizę gleby i będziemy mieli, że mamy wysokie zawartości próchnicy, wysokie zawartości azotu, potasu czy fosforu w glebie, wtedy bilansujemy sobie odpowiednio to nawożenie i od tych zasobności czy od tych potrzeb pokarmowych, które tutaj nam wyjdą, odejmujemy te składniki, które są w glebie i wtedy te koszty nawożenia rzeczywiście będą mniejsze. Ale to jest ważne, żebyśmy w poprzednich latach sukcesywnie tę glebę zaopatrywali, dostarczali niezbędne składniki pokarmowe. Ale jeżeli były takie sytuacje, że z różnych powodów były wprowadzane oszczędności w nawożeniu sadów, to rzeczywiście te koszty nawożenia w przypadku grusz niestety będą większe.
I tu, jak państwo widzicie, by uzyskać te wysokie plony, tego azotu nawet do 120 kilogramów, fosforu 40-50 kilogramów, potasu nawet do 180 kilogramów na hektar. I tutaj pewnie wielu z państwa się zdziwi, że ten wapń jest tak dużo, 245 kilogramów. Ale rzeczywiście grusze mają bardzo duże potrzeby co do wapnia, bo wapń jest głównym składnikiem budulcowym ścian komórkowych. I o ile z owocami tego wapnia jest wynoszonego w gruszach relatywnie mało, dużo mniej niż w przypadku jabłoni, jabłek czy czereśni, to tutaj do budowy pędów, korzeni, pnia, liści, pędów będzie dużo większe pobranie niż w przypadku innych upraw sadowniczych. I też ten wapń odżywczy, trzeba tutaj zwrócić na niego uwagę.
No i sprawa odczynu gleby, bo to jest współczynnik, który ma największy wpływ, bo często na glebach kwaśnych są też grusze sadzone. I tutaj to też dodatkowo utrudnia rozwój prawidłowy i opóźnia nam wydanie odpowiednich plonów. A tak jak powiedziałem wcześniej, zawsze wapnowanie będzie efektywniejsze, jeżeli możemy te nawozy wapniowe wymieszać z glebą, a w rosnącym sadzie już takiej możliwości nie mamy. I tutaj będzie to mniej efektywne, ale oczywiście musimy tutaj też dbać, żeby sukcesywnie stosować nawozy wapniowe, żeby regulować odczyn gleby, żeby z racji dużej ilości opadów deszczu w tym okresie zimowym, czyli stosowania nawozów fizycznie kwaśnych, tak jak saletra amonowa, sól potasowa, siarczan potasu, które zakwaszają glebę, żeby nam ten poziom odczynu nie spadł. Jak widzicie państwo, grusze wymagają pH takiego najlepiej w KCl-u mierzonego, 6,2-6,7. To są lepsze warunki do wzrostu, do rozwoju systemu korzeniowego i to jest podstawa do wydania wysokich plonów.
Dzisiaj oferta nawozów wapniowych jest bardzo szeroka. W naszej firmie oferujemy najstarszy nawóz wapniowy granulowany w Polsce, czyli Wapniak Kornicki, nawóz na bazie kredy, szybko działający, żywa kreda i nawóz Active Mag, nawóz wapniowo-magnezowy. I tutaj do dostarczenia tego wapnia odżywczego polecamy Siarczan Wapnia ASX. Doskonały nawóz, który też będzie, może nie podnosi nam pH, ale dostarcza tego wapnia odżywczego i siarki, które są niezmiernie istotne dla wzrostu grusz i pozostałych upraw sadowniczych.
Drugim elementem, który ma bardzo istotny wpływ na plonowanie, rozwój drzew i dobrą kondycję, jest zawartość próchnicy. Tutaj doskonale wiemy, że w uprawach sadowniczych, szczególnie w rejonie grójeckim, zawartość próchnicy często jest bardzo niska, bo często jest poniżej 1% tej materii organicznej. Najlepiej, jakby to było około 2%, ale jeżeli przez lata rośnie sad, nie wnosimy substancji, obornika czy kompostów, to rzeczywiście ta degradacja tych gleb następuje. A próchnica ma ogromne znaczenie dla gromadzenia wody w okresie opadów. Dlatego tutaj to, co teraz, ta woda spadała w okresie listopad, grudzień, styczeń, mieliśmy dużą ilość opadów. Na glebach próchnicznych ta woda jest zatrzymywana w kompleksie sorpcyjnym, w profilu glebowym i ta woda będzie dla roślin dostępna. Każdy 1% próchnicy jest w stanie zgromadzić do 160 metrów sześciennych wody. Gleby ubogie w próchnicę będą tej wody gromadziły dużo, dużo mniej, bo tutaj możemy powiedzieć tak, że te gleby zasobne zatrzymają do 80% wody z opadów, a gleby ubogie w próchnicę tej wody zatrzymają do 20%. Tak że jeżeli przyjdzie sucha wiosna, to na glebach lekkich, ubogich w próchnicę tej wody będzie brakowało. I drugim bardzo ważnym czynnikiem jest to, że kwasy humusowe, próchnica poprawiają zasobność gleby. Próchnica potrafi zmagazynować 4 do 12 razy więcej składników niż część mineralna i to ma ogromne znaczenie. I dodatkowo jeszcze dobra zawartość próchnicy stabilizuje nam odczyn gleby. Niweluje toksyczne działanie jonów glinu, żelaza czy manganu. No i też bardzo istotny aspekt, poprawia aktywność mikrobiologiczną gleby.
Tak że tutaj masa próchnicy w glebach jest różna. Oczywiście to jest związane z zawartością próchnicy, budową geologiczną tych gleb, ale waha się od 40 ton na glebach płowych, gdzie jest niska zawartość próchnicy, na glebach brunatnych jest to do 80 ton, a na czarnoziemach, których niestety w Polsce jest bardzo mało, zawartość próchnicy może dochodzić do 200 ton na hektar. To jeszcze jest bardzo istotne w naszych warunkach klimatycznych, szczególnie poprzednie zimy, kiedy nie mieliśmy praktycznie tych zim, cały czas były dodatnie temperatury, w glebie zachodziły te przemiany mineralizacji próchnicy i te straty dochodziły często, przekraczały 0,5 tony na hektar próchnicy rocznie.
Jeżeli nie ma możliwości wnoszenia substancji organicznej do gleby, to ta degradacja gleb niestety następuje bardzo szybko i też to dodatkowo wpływa na produktywność i uzyskiwanie wysokich plonów. Dlatego też ktoś powie, że znów mówimy o Rosahumusie, ale rzeczywiście jest to bardzo fajny produkt w tych gospodarstwach, w których nie ma możliwości zastosowania obornika. Są problemy dzisiaj z podłożami popieczarkowymi czy kompostami. Zastosowanie kwasów humusowych jest doskonałym sposobem na to, żeby poprawić strukturę gleby, poprawić życie biologiczne, ograniczyć straty składników pokarmowych i w konsekwencji być takim magazynem życia dla roślin.
Dlaczego mówię o tym magazynie życia? Powiedziałem państwu, że cały czas w glebie zachodzą dwa przeciwstawne procesy, mineralizacji i humifikacji. Jeżeli nie wnosimy dużo resztek roślinnych, a w sadach tych resztek jest relatywnie mało, bo to opadnięte liście, ale jeżeli będą wiatry, jest sucho, to te liście też wywiewane są często, pędy pocięte wracają na pole. Ale jeżeli ta zawartość próchnicy będzie wynosiła około 2%, to też trzeba w bilansie wziąć pod uwagę, że w procesie mineralizacji uwolnionych zostanie na glebach ciężkich około 70 kilogramów azotu, na glebach średnich nawet 80, a na glebach lekkich do 90 kilogramów azotu. To też będzie nam wpływało na konieczność ustalenia wysokości dawek nawozów i pozwoli nam to obniżyć dawki nawozu nawożenia mineralnego, w tym przypadku azotem, ale w procesie mineralizacji też uwalniany jest potas, fosfor może w mniejszych ilościach, ale też te składniki są do gleby w formach dostępnych łatwo wprowadzane.
Oprócz Rosahumusu w ofercie mamy dwa nawozy jeszcze płynne, Startus Active, który zawiera oprócz kwasów humusowych część NPK oraz dwa aminokwasy: tryptofan i metioninę, które stymulują dodatkowo wzrost roślin, są prekursorami auksyn, hormonów wzrostu, także tutaj dodatkowo będą wpływały nam na szybszy wzrost roślin, no jak i humus, forma płynna Rosahumusu, niższa koncentracja, ale tutaj doskonale się tak samo sprawdza jak Rosahumus. I te nawozy polecam albo późną jesienią po zbiorach owoców, albo wczesną wiosną wykonać te opryski po to, żeby kiedy jeszcze mamy wilgotną glebę, żeby te nawozy zadziałały w glebie i żeby rzeczywiście tutaj zapobiegały wypłukiwaniu składników pokarmowych i wpływały, zmniejszały antagonizmy jonowe, poprawiały wzrost roślin.
Nowością w naszej firmie jest nawóz Algasoil, też nawóz służący do poprawy żyzności gleby, nawóz w 100% organiczny, otrzymywany z alg morskich Sargassum, nawóz zawiera część NPK, azot, fosfor, potas, także tutaj dodatkowo jod, ale tak samo zawiera bardzo dużo węgla organicznego, kwasy humusowe, substancję organiczną i nawóz jest w formie granulatu, 50 kilogramów na hektar, dawka 50 do 100 kilogramów. Stosując Algasoil razem z nawozami mineralnymi NPK, załóżmy Rosafertami czy innymi nawozami bezchlorkowymi, czy nawozami wapniowymi, możemy obniżyć dawki tych nawozów o 25%. Podobnie jak Rosahumus czy Acti Humus, Algasoil ma świadectwo kwalifikacji do stosowania w rolnictwie ekologicznym, tak że tutaj też to jest bardzo ważna zaleta tego produktu.
No i dochodzimy do tego aspektu nawożenia podstawowego: jakie nawozy stosować? Oczywiście ja polecam, tak jak państwo słuchacie czasami naszych zaleceń, czy korzysta, jednak w uprawach sadowniczych polecamy, szczególnie w tych młodszych sadach, nawozy bezchlorkowe. To jest głównie, rośliny jednak... chlor tutaj ma pewnego rodzaju niepożądane działanie na system korzeniowy, nadmierna koncentracja w młodych sadach, dlatego powinniśmy stosować nawozy bezchlorkowe. Państwo doskonale znacie z naszej oferty Rosaferty: 12-12-17, 5-15-20 czy 5-12-24, YaraMila Complex. No i nawozy, które stosujemy wczesną wiosną, Rosaferty i nawozy Unika Calcium czy CropMix, saletra potasowo-wapniowa, które stosujemy w gruszach po kwitnieniu w trakcie wzrostu owoców jako doskonałe źródło wapnia i potasu oraz azotu dla grusz po to, żeby uzyskać dobrej jakości duże owoce.
Tutaj ważnym też, tak jak już państwu mówiłem wcześniej o tym wapniu, grusze mają bardzo duże wymagania co do wapnia i dlatego też polecamy jako źródło wapnia odżywczego Siarczan Wapnia ASX oraz Polysulphate, który tutaj dostarcza nam wapnia, siarkę. Ważne jest, żeby te nawozy, ta siarka czy wapń są w siarczanie wapnia rozpuszczalne w 100%, tylko ten proces rozpuszczania troszkę trwa, dlatego też te nawozy wapniowe warto zastosować późną jesienią po zbiorach lub bardzo wczesną wiosną, kiedy jeszcze jest dużo wilgoci, żeby te wapń i siarka stopniowo przemieszczały się w głąb gleby, wtedy będą w zasięgu systemu korzeniowego, nie będą wypłukane poza zasięg systemu korzeniowego.
Oczywiście w gruszach, tak samo jak i w jabłoniach, bardzo istotny jest magnez, tutaj doskonałym produktem jest Kiezeryt, 25% magnezu rozpuszczalnego w wodzie. A jeżeli ktoś tutaj szuka tańszych rozwiązań, to mamy nawozy z serii ASX Pk Plus, Pk Plus 6-30 czy 15-30, które tutaj można stosować, czy ASX Crop, to są nawozy chlorkowe, ale te nawozy powinniśmy stosować późną jesienią, tak żeby jeszcze w tym okresie spoczynku zimowego, czy tak samo jak sól, żeby chlor z tych nawozów był wypłukany w okresie zimowym. I naprawdę nie polecam stosowania nawozów na bazie soli potasowej do nawożenia młodych sadów gruszowych.
Pod nowe nasadzenia polecamy też, część sadowników czy w jabłoniach, czy w gruszach stosuje te nawozy wolnodziałające w momencie sadzenia po to, żeby zabezpieczyć składniki pokarmowe w tym okresie początkowym wzrostu. I tutaj mamy nawozy otoczkowane, wolnodziałające. Nowa marka, ASX Cote Standard 6M, taki 15-09-16 i wysokopotasowy 14-07-20. Są w dwóch wersjach - 3 i 6 miesięcy, ale do nawożenia grusz polecam osobiście, jeżeli tutaj ktoś stosował Basacote, ASX Cote Standard 6M polecamy, tak że tutaj równomierne uwalnianie składników pokarmowych. Nawozy stosujemy w momencie sadzenia drzewek, 50 gram na jedno drzewko, tak że tutaj mamy dostarczone składniki pokarmowe w całym tym okresie wzrostu, kiedy drzewka będą się dobrze rozwijały.
No i w gruszach może fertygacja jest mniej popularna, jak w innych gatunkach, szczególnie w krzewach jagodowych, ale też jeżeli przychodzą te okresy niedoboru wody, tutaj nie da się uzyskać wysokich plonów bez nawadniania plantacji. A żeby tę wodę dobrze wykorzystać, to też musimy dostarczyć składniki pokarmowe, bo woda jest dobrodziejstwem, ale jeżeli przychodzą te okresy suszy, a mieliśmy już takie okresy, że przez czasami 40-50 dni nie spadła kropla deszczu, to wtedy duża transpiracja i tej wody zaczyna brakować nawet na najlepszych glebach. I wtedy, żeby ta woda była dobrze wykorzystywana, trzeba razem z tą wodą podać składniki pokarmowe, bo samo nawadnianie powoduje wypłukanie, pod kroplownikiem tej wody, składników pokarmowych. W głębsze warstwy gleby i tutaj rośliny mogą po pewnym wzroście odczuwać niedobory składników pokarmowych. I tutaj do fertygacji polecamy nawozy rozpuszczalne w 100% w wodzie z serii Rosasol, Ultrasol czy Soluplanty. W Soluplantach bardzo fajne rozwiązanie, część fosforu jest w postaci polifosforanu, tak że ten fosfor nie jest sorbowany przez kompleks sorbpcyjny, przemieszcza się w głąb profilu glebowego i jest łatwiej dostępny, będzie dla całego systemu korzeniowego pobierany przez rośliny.
I oczywiście źródło wapnia, polecamy od lat tiosiarczan wapnia, doskonały produkt, ale też od tego roku mamy w ofercie saletrę magnezową do fertygacji, saletrę potasową, saletrę wapniową, monofosforan potasu, jak wszystkie nawozy w naszej serii ASX. Tak że tutaj można doskonale sobie zrobić, skomponować całe programy fertygacji grusz, ale tak samo innych upraw sadowniczych, bazując na naszych produktach.
I tutaj temat, który z bólem się może gdzieś w uprawach sadowniczych rodzi, ale który rzeczywiście, myślę, że patrząc na takie działania proekologiczne, na ochronę środowiska, o której się coraz częściej mówi, to tutaj stosowanie tych produktów mikrobiologicznych, które będą dostarczały nam azot, tak jak w przypadku Rhizosum N plus, czy w drugim produkcie Delsol Plus, który będzie wpływał na przemianę fosforu w glebie, te produkty naprawdę doskonale się sprawdziły w poprzednich latach. Zarówno w uprawach rolniczych, gdzie mamy większe potrzeby pokarmowe, jeżeli chodzi o azot, ale w uprawach sadowniczych też doskonale się sprawdzają. I zachęcam państwa, żebyśmy jednak wdrażali produkty typu Rhizosum N plus czy Delsol do nawożenia upraw sadowniczych z kilku powodów. Po pierwsze zmniejszamy tu emisję CO2, dlatego że dawka Rhizosumu na hektar jest to ekwiwalent, ten 0,133 kilograma ekwiwalentu CO2, czyli dwutlenku węgla, tlenku azotu i metanu. A na wyprodukowanie na przykład 100 kilogramów saletry amonowej ten ekwiwalent wynosi 102 kilogramy tego ekwiwalentu. Czyli tutaj patrząc na te działania proekologiczne, lepsze powietrze, tutaj rzeczywiście stosowanie tych produktów mikrobiologicznych jest naprawdę bardzo efektywne. Zalecana dawka Rhizosumu to 25 gram na hektar w sadach polecamy i produkt zawiera Azotobacter salinestris. I tutaj rzeczywiście robiliśmy doświadczenia