W najnowszym komunikacie sadowniczym Robert Binkiewicz z firmy Agrosimex podsumowuje sytuację w sadach po fali dotkliwych przymrozków, które wystąpiły pod koniec kwietnia. Dowiesz się, jak ocenić skalę uszkodzeń, w jaki sposób skutecznie stymulować regenerację roślin oraz gdzie wciąż drzemie potencjał plonotwórczy, nawet w mocno dotkniętych kwaterach. Ekspert wyjaśnia również, jak dobrać mieszaniny hormonów i biostymulatorów, aby uratować owoce partenokarpiczne, i jak zaplanować dalszą ochronę przed chorobami.
To niezbędny poradnik dla sadowników, którzy szukają konkretnych rozwiązań na trudne warunki pogodowe i chcą powalczyć o uratowanie części tegorocznego plonu.
00:00 Sytuacja w sadach po przymrozkach
01:26 Wspomaganie roślin po przymrozkach – regeneracja
02:25 Nie wszystko stracone – gdzie szukać potencjału
03:40 Zabiegi dla częściowo uszkodzonych pąków
06:15 Regulatory wzrostu – czy to odpowiedni moment?
07:12 Sady pestkowe – zalecane działania
07:31 Parch – aktualne zagrożenie
09:10 Grusze po przymrozkach – biostymulacja i ochrona
Zapraszamy do obejrzenia materiału i zapoznania się ze strategią działania po przymrozkach!
Obejrzyj komunikat:
Przymrozki – Co robić dalej?
Dzień dobry. Zapraszam na nowy komunikat sadowniczy dotyczący sytuacji związanej z przymrozkami. Nagrywam komunikat 29 kwietnia w południe tutaj w centrum niedaleko firmy Agrosimex. Jest bardzo zimno. Temperatura plus 6, +7 stopni, a odczuwalna +2. Jesteśmy po kilku już nocach z dotkliwymi przymrozkami. Jest dużo strat w sadach i bardzo dużo. A przed nami dzisiejsza też bardzo groźna, kto wie, czy nie najgroźniejsza w tym sezonie i wszystko wskazuje na to, że ten przymrozek może się rozpocząć bardzo wcześnie i trwać może całą noc. Proszę państwa, dużo pytań. Ja to rozumiem, rozumiemy, bo się martwicie. Macie państwo bardzo dużo strat. Dawno takiej sytuacji nie było w sadach, na plantacjach.
Różne są nastroje i jedni twierdzą, że już nic się nie da zrobić i wszystko zmarzło, inni dopytują, co można jeszcze zrobić, co warto zrobić i kiedy, żeby pomóc roślinom i jeszcze część plonu uratować. Dlatego w tym komunikacie skupię się głównie na tych sprawach związanych z zabiegami po fali przymrozków i tym, jak możemy wspomóc rośliny. Wiem, że niektórzy wystartowali i pomiędzy przymrozkami staraliście się państwo wykonywać zabiegi. Z jaką skutecznością to było, czas pokaże. Natomiast ja zachęcam do tego, żeby na taki typowy zabieg po przymrozkach wstrzymać się do piątku, do soboty, kiedy faktycznie warunki pogodowe będą sprzyjały, będą pozwalały do wykonania skutecznych zabiegów regeneracyjnych.
Jak ocenić uszkodzenia i walczyć o owoce partenokarpiczne?
Skala uszkodzeń jest olbrzymia. Dawno nie było takiego sezonu i w takiej fazie, kiedy już tak przemarzły kwiaty, pąki, zawiązki w różnych gatunkach. Ale wciąż kiedy prowadzimy lustracje, spotykamy nawet i w tych sadach, które bardzo przemarzły, zdrowe zielone jeszcze kwiaty, pąki. Więc tutaj warto też przemyśleć i rozważyć takie zabiegi, które pomogą uratować część plonu. Jaka jest sytuacja i porównanie między sadami niechronionymi w ogóle a tymi, które były chronione? W tym sezonie nawet w niektórych sadach chronionych za pomocą zraszaczy nadkoronowych też są uszkodzenia. Na ten mróz, który był z niedzieli na poniedziałek, w zimnych terenach nawet zraszacze nie dawały rady, ale w większości sadów sytuacja jest dobra i ta ochrona była skuteczna.
Jak podejść do zabiegów, co zmieszać, jakie biostymulatory i hormony zastosować? My nie polecamy zabiegów do ratowania martwych tkanek, bo takich się nie da uratować. Natomiast jeśli dno kwiatowe jest zdrowe, to jest podstawa do tego, żeby wspomóc rośliny i utrzymać owoce partenokarpiczne. I tak nieraz było, więc o te walczymy.
Zalecenia po przymrozkach: Gibereliny i biostymulacja
Jeśli temperatura wzrośnie w ciągu dnia do 15, 16, 17 stopni, to polecamy już zabiegi giberelinowe. Tutaj mamy w ofercie Perlan i Gipp Plus. Do nich zalecamy dodać albo nawozy algowe typu Maral lub Alga 600, albo nitrofenole potasu – StimEffect. W tej sytuacji warto zainwestować w taką mieszaninę kilku związków, które będą wspierały rośliny i je regenerowały. One muszą wyjść z kilkudniowego stresu i zacząć normalnie funkcjonować. Czyli gibereliny plus algi lub StimEffect/Asahi. Dodatkowo można dołożyć ASX Tytan Plus czy krzem.
Co z Regalisem czy Corto? Zachęcam do tego, żeby teraz, gdy rośliny są w głębokim stresie, najpierw zasilić je hormonami, które pozwolą im z tego stresu wyjść. Dopiero po kilku dniach warto wykonać zabieg Corto, żeby przyhamować wydzielanie etylenu – to ma sens. Wjeżdżanie z tym zabiegiem już teraz, w wysokiej dawce, uważam za niestosowne. Te zabiegi dotyczą jabłoni i grusz. W gatunkach pestkowych gibereliny nie mają zastosowania, ale nawozy algowe, Maral, Alga 600, StimEffect czy krzem jak najbardziej polecam.
Ochrona przed parchem i rakiem bakteryjnym w trudnych warunkach
Co z parchem? Nie pada, jest sucho, są przymrozki, więc zagrożenia obecnie nie ma. Natomiast po fali przymrozków prognozy przewidują przelotne opady, więc przy zabiegu biostymulatorami warto dodać fungicyd kontaktowy oparty na ditianonie: Kaldera, Mulan lub Delan. Pytacie też o zraszacze nadkoronowe. Stymulują one wysiewy zarodników, ale temperatury w okolicach zera nie sprzyjają infekcjom. Z rana liście błyskawicznie wysychają, więc nie ma potrzeby stosowania preparatów interwencyjnych. Zabezpieczajmy po prostu przed kolejnymi opadami.
W gruszach sytuacja jest zróżnicowana. One dobrze regenerują i łatwo zawiązują owoce partenokarpiczne, ale mimo to polecam zabieg giberelinowy. Trzeba się jednak skupić na raku bakteryjnym, bo pogoda mu sprzyja. Kontynuujcie zabiegi zapobiegawcze miedzią aktywną (Remedy Complex, Viflo) lub fosforynami (Phytosarcan). Kiedy zrobi się cieplej, będziemy polecali Luna Care. Mam nadzieję, że uda się ochronić przynajmniej częściowe plony. Dziękuję i do zobaczenia.