SADOWNICTWO

OCHRONA ROŚLIN

29.01.2019

Pozostałości w owocach - Jak zarządzać?

K. .wiechowska

Sezon produkcyjny 2018 minął pod hasłem rekordowych plonów, a także pozostałości substancji chemicznych w owocach. To aktualnie jedno z kluczowych zagadnień związanych z produkcją sadowniczą.

Konsekwencje pozostałości w owocach

Problem pozostałości substancji chemicznych w owocach urósł do tego stopnia, że grupy producenckie i firmy handlowe wprowadziły bardzo restrykcyjne zasady. Dla wielu sadowników było to coś nowego i zarazem kłopotliwego w procesie produkcyjnym. Doszło nawet do tego, że niektórzy z nich w połowie sezonu nie zdecydowali się na żadne opryski, ponieważ obawiali się problemów ze sprzedażą zbiorów. Niestety, doprowadziło to do spadku jakości plonów w ich sadach, ponieważ duża część owoców została uszkodzona przez gąsienice zwójkówek. Brak ochrony przedzbiorczej spowodował także zwiększony rozwój chorób przechowalniczych.

Nie ma tego złego…

Z jednej strony – patrząc obiektywnie na całą sytuację – dobrze się stało, ponieważ spowodowało to ogromny wzrost świadomości sadowników w dziedzinie racjonalnego zarządzania substancjami chemicznymi. Również firmy z branży chemicznej, czyli producenci oraz dystrybutorzy środków ochrony, poświęciły temu zagadnieniu więcej uwagi niż dotychczas. Dzięki temu mamy obecnie znacznie więcej informacji na temat zachowania się poszczególnych substancji w owocach oraz zarządzania programem ochrony roślin w sezonie wegetacyjnym. A w świetle rekordowych plonów w sezonie 2018 oraz wciąż rosnącej powierzchni sadów w Polsce powinno się dbać o dotychczasowych odbiorców i zdobywać nowych, oferując im owoce wysokiej jakości i bezpieczne. Z drugiej strony należy pamiętać, żeby nie popadać w skrajności, ponieważ owoce bez pozostałości, ale porażone przez choroby i szkodniki, prawdopodobnie nie znajdą nabywców, a jeśli nawet, to skala takiego zbytu będzie raczej znikoma. Duża grupa sadowników produkuje obecnie świadomie owoce wysokiej jakości, bez przekraczania pozostałości chemicznych, osiągając przy tym wysokie plony, które gwarantują minimum opłacalności. Ale jest to możliwe tylko dzięki racjonalnemu wykorzystaniu pestycydów, nawozów i regulatorów wzrostu, stosowanych między innymi do przerzedzania zawiązków.
Agrosimex

Wdrażamy rozwiązania

Firma Agrosimex już od kilku lat zajmuje się tematem pozostałości substancji chemicznych w owocach. Początkowo monitoringiem zostały objęte wybrane związki/substancje czynne, np. kwas fosfonowy, fosmet, kaptan. Jednak w związku z rosnącym zainteresowaniem rynku tym zagadnieniem, w odpowiedzi na liczne zapytania oraz oczekiwania klientów, Dział Doradztwa Sadowniczego Agrosimexu zorganizował szerszy projekt w sezonie 2018. W trzech wybranych jabłoniowych sadach towarowych wdrożony został specjalnie opracowany konwencjonalny intensywny program ochrony i nawożenia, z wykorzystaniem dotychczasowych danych na temat rozpadu poszczególnych substancji oraz zastosowaniem kilku naturalnych produktów, polecanych szczególnie w drugiej części sezonu, a niedających pozostałości w owocach. Taki program, łącznie z pełną ochroną przedzbiorczą przeciwko chorobom przechowalniczym, został w 100% zrealizowany przez sadowników. W tych sadach regularnie pobierane były próbki owoców i wykonywane pełne analizy laboratoryjne pod kątem pozostałości pestycydów.

Wyciągamy wnioski

Jedno jest pewne – aby osiągnąć efekt minimum pozostałości, program ochrony należy ukierunkować na intensywne zwalczanie chorób i szkodników wczesną wiosną. W tym okresie skuteczność ochrony jest najwyższa, a jednocześnie do zbiorów jest jeszcze około 100 dni, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość zastosowanych substancji ulegnie rozpadowi w owocach. Z naszych analiz wynika, że wszystkie substancje czynne, które były zastosowane wiosną – do mniej więcej połowy maja – ulegają degradacji w owocach do momentu zbioru. Dlatego drugą część sezonu ochroniarskiego należy zaplanować tak, żeby wykonać niezbędne zabiegi, ale w takich terminach i z wykorzystaniem takich produktów, które po pierwsze zagwarantują skuteczność, a po drugie nie spowodują przekroczenia norm i ilość substancji będzie na akceptowalnym poziomie. Z praktyki wiadomo, że zabiegi prewencyjne są dużo skuteczniejsze niż interwencyjne czy wyniszczające. Można zatem powiedzieć, że lepiej wczesną wiosną – nawet przy niskiej presji patogenu, ale jeśli jest to uzasadnione – wykonać zabieg zapobiegawczy, np. przędziorkobójczy, niż latem stosować drogie zabiegi interwencyjne, generujące dodatkowo kolejne substancje chemiczne w owocach. [table id=19 /] [table id=20 /] Program ochrony, który został zaplanowany i zrealizowany z drobnymi korektami w sadach objętych badaniami, można śmiało polecić w konwencjonalnej ochronie, ukierunkowanej na minimum pozostałości. Zaprezentowany w tabeli program ochrony jabłoni daje duże prawdopodobieństwo pozostałości 3–4 substancji aktywnych w owocach. Wartości pozostałości wybranych substancji po jego wdrożeniu w sezonie 2018 zostały przedstawione w tabeli nr 2. Na podstawie zrealizowanego programu i przeprowadzonych analiz można wyciągnąć następujące wnioski na temat tempa rozkładu najczęściej stosowanych substancji czynnych w sadach jabłoniowych:
  • Kaptan (Merpan 80 WG/Malvin 80 WDG/Captan 80 WDG) – substancja nr 1 w każdym programie ochrony jabłoni. Nawet kilkanaście zabiegów w sezonie nie powoduje przekroczenia normy. W praktyce jest to około 10% NDP. Jako standard przeciwko chorobom grzybowym w sadach jabłoniowych może, a nawet powinien, być stosowany przez cały sezon w uprawach towarowych.
  • Dithianon (Delan 700 WG/Caldera 700 WG/Delan Pro) – stosowany w okresie wczesnowiosennym nie daje pozostałości. Czas całkowitego rozkładu substancji to około 100 dni.
  • Preparaty stosowane do zwalczania latem owocówki i zwójkówek (Imidan 40 WG, Coragen 200 SC, Affirm 095 SG ) – odpowiednio pozycjonowane do letnich zabiegów – dają zero pozostałości.
  • Fungicydy mączniakobójcze (Topas 100 EC, Kendo 50 EW, Nimrod 250 EC) – szybciej rozkładają się substancje z preparatów Topas i Kendo, bo już w ciągu 20–30 dni. Nimrod – 50–60 dni.
  • Flonikamid (Teppeki 50 WG) – substancja bardzo popularnego i skutecznego preparatu do zwalczania mszyc. Należy zaznaczyć, że zastosowany nawet krótko po kwitnieniu daje pozostałości lub metabolity po rozkładzie substancji. Aby mieć pewność, że substancja rozłoży się do zera, należy zastosować go przed kwitnieniem, w fazie różowego pąka.
  • Acetamipryd (Kobe 20 SP/Mospilan 20 SP) – nieodłączna substancja do regulacji populacji mszyc i innych szkodników w uprawach sadowniczych. Aby mieć pewność, że substancja nie znajdzie się w owocach po zbiorach, ostatni zabieg należy wykonać nie później niż tydzień po kwitnieniu. Trzeba podkreślić, że pozostałości acetamiprydu stosowanego w późniejszym okresie znajdują się na bardzo niskim poziomie 0,002–0,001 mg/kg – przy normie NDP 0,8 mg/kg.
  • Fungicydy przedzbiorcze – pewne jest, że każdy preparat do ochrony przedzbiorczej zastosowany kilkanaście lub kilka dni przed zbiorem będzie generował pozostałości substancji w owocach. Dlatego planując ochronę przedzbiorczą, należy o tym pamiętać i uwzględnić te substancje jako pewniak w analizie. Zastosowany w programie Agrosimex preparat Pomax SC dał pozostałości dwóch substancji – fludioksonilu i pirymetanilu – ale na bardzo niskim poziomie (patrz tabela nr 2).
Znaczące miejsce w takim programie mają preparaty pochodzenia naturalnego, np. Armicarb SP, Next Pro, które w drugiej części sezonu skutecznie ograniczają występowanie chorób i szkodników, a przy tym są bezpieczne dla fauny pożytecznej i nie dają pozostałości substancji w owocach.
Agrosimex

Podsumowanie pozostałości w owocach 

Można chronić sady w sposób konwencjonalny, ukierunkowany na wysoką wydajność i jakość, ale jednocześnie z zachowaniem bezpieczeństwa i minimum pozostałości substancji chemicznych w owocach. Należy do tego tematu podejść świadomie, z pełną odpowiedzialnością i właściwym pozycjonowaniem pestycydów w sezonie wegetacyjnym.   Robert Binkiewicz
linkedin Placeholder facebook Placeholder twitter Placeholder